Wybór nazwy domeny – fakty i MITY
Wpadłem dzisiaj na pomysł, aby zarejestrować sobie domenę, bo własna domena to dobra wizytówka.
Sprawdzanie wolnych nazw zacząłem od typowych słów kojarzących się z informatyką, programowaniem, projektowaniem stron i generalnie przekazywaniem wiedzy innym. Kilka prób dało mi do zrozumienia (co zresztą przewidziałem), że takie nazwy już dawno są zajęte. Jak więc wybrać dobrą nazwę dla domeny? Trzeba o tym poczytać.
Po lekturze kilku stron, które nie wniosły wiele nowej wiedzy, zabrałem się na poszukiwanie bogów wiedzy.. na Wiki.
Na pierwszy ogień domena uriel.pl. Niestety już zajęta – oczywiście przez kretyna, który nie używa jej, ale wystawia na sprzedaż za (trzymajcie się krzeseł i foteli) 18 000 PLN! Idziemy dalej…
Znajduję kilka stron, na których są spisy mitycznych/religijnych bogów, bóstw, herosów itp postaci. Aż dziw bierze, jakie pierdoły wymyślali starożytni ludzie. Jedną z ciekawostek są kobiety, które (jeśli umierały w ciąży), to zamieniały się w jakieś potwory straszące na drogach. Czytam dalej i przypominają mi się japońskie horrory! Pamiętacie horror, w którym straszy blada chińska 9-latka? Ona też pochodzi z mitologii i wierzeń – wbrew pozorom nie wymyślił jej bystry autor scenariusza w XX wieku.
Czytam dalej i nadal szukam bogów, którzy dawali ludziom wiedzę, przekazywali tajemnice itp. Znajduję sobie anioła zwanego Harut (anioł który uczył ludzi czarów w Babilonie; wierzenia Arabów) i klepię w pasek adresu z przekonaniem, że mam fajną nazwę… WTF? Sekunda ładowania i widzę logo firmy hostingowej. Rozumiem, że ludzie wykupują takie popularne domeny jak Uriel (kto grał w Quake3Arena, zna postać na pamięć), ale żeby już taką egzotykę rejestrować? Ręce opadają…
Jednak nadal szukam, więc jak macie jakieś ciekawe propozycje, to chętnie przygarnę.