Archive

Posts Tagged ‘KU990’

Telefon idealny…

18 January, 2009 Leave a comment

8 stycznia kupiłem w końcu LG KU990. W pudełku znalazłem ładowarkę, kabel USB, mini CD z oprogramowaniem, dodatkowa folia na ekran i duży, czarny telefonik. Ogromny 3-calowy ekran dotykowy i pokaźny (jak na telefon) obiektyw aparatu. Metalowa obudowa wygląda na solidną i taka też jest. Zamykane wejście do którego podłącza się ładowarkę i kabel USB to bardzo praktyczne rozwiązanie. Do tego 3 przyciski na przodzie – zielona słuchawka, czerwona słuchawka i “C”, czyli kasowanie/anulowanie. Na bocznej krawedzi spust aparatu i blokada klawiatury… a właściwie ekranu. No i włączamy! Logo LG, logo PLUSa i już na pulpicie. Domyślny czarny motyw jest smutnawy. Od razu zmieniam go na szaro-niebieski. Jest boski. W połączeniu z tapeta miasta nocą wygląda fenomenalnie. Ekran 240×400 daje poczucie przestrzeni. Mamy menu podręczne składające się z 9 opcji, oraz rozbudowane menu główne. Obydwa są przejrzyste i dają poczucie kontroli nad telefonem. Szczegóły połączeń są rozbudowane – w przypadku 2 nieodebranych połączej pod rząd z jednego numeru, możemy sprawdzić datę i czas każdego z nich, a nie tylko ostatniego, jak w większości telefonów. Smsy możemi pisać na 3 sposoby. Pierwszy: wyświetlana jest tradycyjna klawiatura numeryczna (po 3-4 litery) na klawiszu ze wspomaganiem T9. Drugi sposób to klawiatura QWERTY, gdzie telefon trzymamy obrócony o 90 stopni. Mimo wielu lat na kompie nadal szukam liter. Trzeba się skupić. Ostatni tryb to pisanie rysikiem, o którym jeszcze nie wspomniałem. Wysuwany teleskopowo rysik jest bardzo poręczny i posiada zatyczkę, gdyż z jakiegoś powodu nie udało się go upchnąć w telefonie. Wiszący na sznureczku przy telefonie bardzo przeszkadza i utrudnia życie. Jedyny plus, to że można za niego złapać telefon gdy nam wypada z rąk. Tryb ten jest raczej bajerem, bo jego funkcjonalność i szybkość pozostawia wiele do życzenia.

Bajery i akcesoria? 5 megapikseli robi wrażenie i w dzień zdjęcia są rewelacyjne. Zoom sterowany pokrętłem wokół obiektywu poza bajeranckim wyglądem działa bardzo dobrze i płynnie. Przełączamy w tryb kamery. Przy ruszaniu telefonem nadal aparat działa jak inne – wolno reaguje na zmianę obrazu. Włączamy jednak jedną opcję “120fps” i nagle aparat zmienia się nie do poznania. Obraz na ekranie nadąża za naszymi ruchami bez problemu nawet przy szybszych ruchach, gdzie wszystkie inne telefony i nawet większość aparatów wymięknie. Nagrane w tym trybie filmiki odtwarzane są później w normalnej prędkości około 24/25 klatek na sekundę, dzięki czemu możemy zaobserwować ruch przewracającego się kieliszka z winem czy ruch skrzydeł owadów/ptaków. Oglądając obudowę z tyłu, odkrywamy napis “DivX”. Tak! Filmy w formacie DivX chodzą rewelacyjnie. Żadnych zacięć i trzasków, a po przełączeniu na pełny ekran otwieramy usta ze zdziwienia. Na koniec gry. W telefonie znajdziemy tylko jedną, ale ona wystarczy aby dać nam pojęcie o możliwościach telefonu. Jeśli graliście kiedyś w Virtua Cop na komputerze i Wam się podobało, to spodoba Wam się Space Commando. Nasza postać sterowana jest przez “komputer”, a naszym jedynym zadaniem jest strzelanie do przeciwników. O ile na komputerze odbywało się to przy pomocy myszki, o tyle tutaj mamy przecież ekran dotykowy! Klikasz palcem/rysikiem w danym miejscu ekranu i pif-paf! Do tego grafika w pełni 3D i w niezłej jakości jak na telefon. Na koniec dopowiem tylko, iż aparat wykrywa twarze na zdjęciach, dzięki czemu możemy dowolnie je przerabiać modelując różne nastroje. Natomiast edytor video potrafi z wybranych zdjęć ułożyć filmik z płynnyi przejściami i muzuką w tle, a wszystko w kilku stylach/nastrojach. Całość zapisuje jako mp4.

Telefon idealny? Otóż nie! Ekran dotykowy potrafi czasem nie reagować na przyciskanie – nie wiem, czy to wina wolnego systemu czy samego ekranu. Autofocus czasami ma problemy ze złapaniem ostrości, a zdjęcia w nocy i przy słabym oświetleniu mają koszmarne szumy. Przewijanie ekranu czasem jest denerwujące, a precyzja także nie jest idealna. Idąc dalej, użycie jednego portu do wszystkiego jest zacofaniem. Wgrywanie motywów wymusza usunięcie jednego z obecnych, a podłączenie telefonu przez USB nie daje nam dostępu do pamięci wewnętrznej telefonu – dostępna jest jedynie karta pamięci. Aby dostać się do pamięci telefonu, potrzebujemy LG Suite, który swoim działaniem i szybkościa przypomina mi czasy SL45i. Na koniec, jak na taki mocny aparat fotograficzny, to sam telefon ma wyrażnie mało mocy, aby radzić sobie płynnie z obrazkami 5Mpix w przeglądarce. Do tego bateria powinna być zdecydowanie większa (jak na ten ekran),  zaś sam ekran bez żadnego zabezpieczenia można łatwo uszkodzić.

Czy nadal go używam? Nie! Po 8 dniach użytkowania, zamieniłem go wraz z Sagemem my411X na E65 i K800i. K800i na razie pożyczyłem szwagrowi mojego brata, a E65 używam i bardzo mi się podoba. Ale o tym następnym razem…

Categories: GSM/Telefony Tags: , , ,
Follow

Get every new post delivered to your Inbox.